Walka ze smogiem wkracza na kolejny poziom. Zobacz, kto i w jakich okolicznościach może skontrolować, czym palisz w piecu?

Walka ze smogiem wkracza na kolejny poziom

Jedną z prawnych konsekwencji rosnącego zanieczyszczenia powietrza w Polsce stało się wprowadzenie zaostrzonych kontroli pieców w gospodarstwach domowych. Kontrolerzy mają możliwość wejścia do domu, przesłuchania domowników, wezwania świadków, pobrania próbek i wystawienia mandatu. Aby do takiej kontroli doszło, wystarczy jeden telefon od zaniepokojonego sąsiada.

Kontrola, czyli nowe narzędzie w rękach samorządów

Problem zanieczyszczonego powietrza stał się w Polsce niezwykle głośny przede wszystkim ze względu na swoją dotkliwość, zarówno dla mieszkańców dużych aglomeracji miejskich, jak i dla najmniejszych miejscowości. Miasta takie jak Kraków czy Zakopane, które mają potencjał do bycia wyjątkowymi wizytówkami Polski, stały się synonimem najgorszej jakości powietrza. I nie jest to bynajmniej jedynie problem z przykrym zapachem i brakiem przejrzystości. Smog stanowi realne zagrożenie dla zdrowia i życia Polaków. Z ustaleń przedstawionych przez dr hab. inż. Artura Badydę na konferencji „Czas na czyste powietrze” wynika, że rocznie w naszym kraju z powodu zanieczyszczonego powietrza umiera od 45 do 48 tys. osób, co stanowi 12 proc. ogółu zgonów, do których dochodzi na terenie Polski.

Skala i powaga zjawiska sprawiły, że wzmogły się działania na rzecz poprawy jakości powietrza, prowadzane zarówno na szczeblu centralnym, jak i samorządowym. Jednym z takich działań przeprowadzanych na poziomie lokalnych władz samorządowych jest możliwość prowadzenia kontroli domowych pieców, badania rodzaju i jakości spalanego w nich paliwa oraz – w przypadku stwierdzenia niezgodności z dopuszczanymi normami – nakładania na właściciela gospodarstwa domowego kar finansowych w postaci mandatów.

Straż miejska bada, kontroluje, poucza i… wystawia mandat

Zgodnie z przepisami, organem uprawnionym do przeprowadzania w naszych domach kontroli pieców oraz rodzaju spalanego w nich paliwa jest straż miejska. Strażnicy działają na podstawie Umowy o odpadach (w przypadku naruszenia przepisów tejże ustawy) i na podstawie pisemnych upoważnień wydawanych przez burmistrzów miast, które to z kolei upoważnienia wydawane są na podstawie Prawa ochrony środowiska. Posiadający takie upoważnienie strażnicy mają prawo wejść na teren gospodarstwa domowego nieprowadzącego działalności gospodarczej w godzinach pomiędzy 6:00 a 22:00. W przypadku nieruchomości, obiektu lub jego części, w której działalność gospodarcza jest prowadzone, strażnicy mają prawo wstępu przez całą dobę.

W ramach kontroli, przeprowadzający ją funkcjonariusze mogą pobrać próbki sadzy z wnętrza kotła węglowego i poddać je badaniom, zażądać ustnych lub pisemnych informacji na temat spalanego w nim paliwa (składu i jakości), wzywać i przesłuchiwać osoby, a także zażądać przedstawienia określonych dokumentów mających jakikolwiek związek z prowadzoną kontrolą (faktura lub rachunek za zakupione paliwo, dokumentacja pieca itp.).

Ideą takich kontroli jest nie tyle karanie osób łamiących przepisy ustawy o odpadach, ile przede wszystkim uświadamianie mieszkańcom wagi, jaką mają podejmowane przez nich samych działania i wybory. Strażnicy miejscy przeprowadzają więc rozmowy, informują o obowiązujących przepisach w zakresie ochrony przyrody i pouczają o zakazie spalania w piecach odpadów. Mieszkańcy podczas takiej kontroli mają szansę poznać bliżej zapisy uchwały antysmogowej, dowiedzieć się o wynikających z niej zakazach oraz otrzymać darmowe materiały edukacyjne.

Za palenie odpadami mandat do 500 zł lub grzywna do 5 000

Wzmożone kontrole przeprowadzane przez straż miejską zaobserwowane zostały we wszystkim większych miastach w Polsce. Strażnicy, jeśli ujawnią jakieś nieprawidłowości i przypadki łamania przepisów wspominanych ustaw, mają prawo nałożyć mandat w wysokość do 500 zł. Jeśli jednak sprawa trafi do sądu, czy to przez rodzaj wykroczenia, czy ze względu na odmowę przez właściciela skontrolowanej nieruchomości przyjęcia mandatu, zasądzona tam grzywna może wynieść nawet 5 tys. zł.

W miejscowościach, gdzie nie ma straży miejskiej, kontroli mogą dokonywać lokalni urzędnicy zajmujący się ochroną środowiska.

Redaktor bloga księgarni Profinfo.pl. Pisaniem zajmuje się od wielu lat. Ostatnio skupiony na tematyce prawa i biznesu.

4 Comments

  1. Dobrze, że się za to biorą, bo ten kto tego nie poczuł to naprawdę nie wie, jak okropnie się żyje w smogu. Ja niestety przez prace na ten moment nie mam możliwości się przeprowadzić, ale jak kiedyś będzie to na pewno od razu to zrobię. Jest bardzo nieprzyjemnie, czasem aż nie chce się wychodzić z mieszkania.

  2. Smog jest okropny i z tego co się orientowałam to ma okropny wpływ na nasze życie, zdrowie, nawet na płód jak jesteście w ciąży. Ja mieszkam w Krakowie i naprawdę jest tu z nim fatalnie. Super, że coś z tym się robi i że o tym mówicie. Świetna sprawa, trzeba z tym walczyć.

  3. Bardzo dobrze, im wyższe kary tym lepiej. To co się dostaje do powietrza po tym jak wandale palą śmiecie lub innego rodzaju odpady w starych tzw. kopciuchach. Smog zatruwa nasze płuca a przez to żyjemy w coraz to gorszych warunkach klimatycznych.

  4. Cieszę się, że sukcesywnie prawo dotyczące kar za zanieczyszczenie powietrza zmienia się na bardziej rygorystyczne. Może dzięki temu odzyskamy czystą planetę. Dziękuje, że poruszacie takie tematy, należy mówić o tym głośno i wyraźnie by Ci którzy nie stosują się do przepisów poznali konsekwencje.

Dodaj komentarz