Jak skutecznie uczyć się prawa? 5 technik pracy z podręcznikiem akademickim, o których nie mówią na wykładach

Jak skutecznie uczyć się prawa?

Studia prawnicze to setki, a nierzadko tysiące stron trudnego, merytorycznego tekstu do przyswojenia w każdym semestrze. Większość studentów zaczyna naukę od otwarcia podręcznika akademickiego na pierwszej stronie i mozolnego czytania z zakreślaczem w ręku, aż do ostatniej kropki w rozdziale. Problem polega na tym, że taka bierna lektura rzadko przynosi efekty, a wiedza ulatnia się z głowy tuż po kolokwium czy egzaminie.

Wykładowcy często mówią, co czytać, ale rzadko tłumaczą, jak to robić. Tymczasem sposób pracy z podręcznikiem akademickim ma równie duże znaczenie, co sam czas spędzony nad książką. Jeśli chcesz uniknąć zarwanych nocy i poczucia, że po przeczytaniu pięćdziesięciu stron z prawa cywilnego nie pamiętasz kompletnie nic, musisz zmienić podejście do pracy z książką. Oto 5 sprawdzonych, choć rzadko omawianych na uczelniach technik, które pomogą Ci wyciągnąć maksimum z każdego podręcznika akademickiego!

Strefa Studenta

Technika nr 1 – skanowanie strukturalne zamiast czytania „od deski do deski”

Zanim w ogóle zaczniesz wczytywać się w tekst podręcznika, musisz zrozumieć jego strukturę. Należy wiedzieć, że prawo to system, w którym szczegóły mają sens tylko wtedy, gdy znasz ogólne zasady, dlatego warto podczas nauki zastosować zaadaptowaną do prawa metodę czytania ze zrozumieniem – SQ3R z ang. Survey, Question, Read, Recite, Review.

Jak wygląda ona w praktyce? Czytelnie prezentuje to poniższa tabela:

EtapJak wdrożyć w praktyce?Jaki ma cel?
Survey (Przejrzyj / Zrób zwiad)Zanim zaczniesz czytać rozdział o np. wadach oświadczenia woli, zrób wstępny zwiad. To znaczy, przejrzyj spis treści tego działu, przeczytaj wstęp, wszystkie nagłówki, pogrubienia, obejrzyj ewentualne tabele/wykresy i podsumowania na końcu podrozdziałów.  Zbudowanie w głowie ogólnej „mapy” tekstu, aby mózg wiedział, czego się spodziewać i gdzie umieścić szczegółowe informacje.
Question (Zadaj pytania)Przekształć tytuły i nagłówki w pytania. Jeśli w podręczniku widzisz nagłówek np. „Przesłanki zasiedzenia”, zadaj sobie pytanie: „Jakie dokładnie warunki muszą zostać spełnione, aby doszło do zasiedzenia?”.Obudzenie ciekawości. Kiedy zadajesz pytania, przestajesz być biernym czytelnikiem, a stajesz się swego rodzaju „detektywem”, który w tekście będzie szukał konkretnych rozwiązań.
Read (Przeczytaj)Dopiero gdy Twój mózg stworzy sobie takie „pudełka” na wiedzę, zacznij uważnie czytać tekst. Dzięki temu będziesz od razu wiedział, które informacje w podręczniku są kluczowe, a które to tylko dygresje autora. Ponadto czytaj dany fragment z nastawieniem na znalezienie odpowiedzi na pytania postawione w kroku drugim. Rób też notatki (np. na marginesach) oraz zaznaczaj słowa kluczowe.Uważne i ukierunkowane pozyskanie informacji.
Recite (Odtwórz / Zrelacjonuj)Kiedy skończysz czytać dany podrozdział, zamknij książkę lub odwróć wzrok od tekstu. Spróbuj własnymi słowami (na głos lub w myślach) odpowiedzieć na pytania z kroku drugiego. Jeśli nie potrafisz tego zrobić, to znak, że musisz przeczytać fragment jeszcze raz.Weryfikacja zrozumienia czytanego materiału. To najważniejszy etap, ponieważ zmusza mózg do aktywnego wydobywania informacji, co tworzy silne ślady pamięciowe.
Review (Powtórz / Przejrzyj ponownie)Po przeczytaniu i omówieniu całego rozdziału nadszedł czas na ostateczną powtórkę. Przejrzyj swoje notatki, wróć do wszystkich głównych pytań i upewnij się, że widzisz powiązania między poszczególnymi tematami.Utrwalenie wiedzy, usystematyzowanie jej i spowolnienie procesu zapominania.

Podsumowując, metoda SQ3R ma za zadanie zmienić zjawisko „czytam i po chwili nie wiem, co przeczytałem”, w ustrukturyzowany proces, w którym świadomie kodujesz wiedzę w swojej pamięci.

Technika nr 2 – własny system oznaczania istotnych kwestii

Podręcznik akademicki ma za zadanie tłumaczyć i systematyzować przepisy. Dlatego zamiast mazać zakreślaczem po całym tekście, co niestety daje tylko złudne poczucie nauki, warto wprowadzić system aktywnych notatek na marginesach.

W tym celu stwórz własny kod kolorystyczny i symboliczny, którego będziesz się trzymać. Przykładowo:

  • D- definicja pojęcia,
  • ! – wyjątek od reguły, a jak wiadomo w prawie wyjątki są często ważniejsze niż zasada,
  • SN – kluczowa linia orzecznicza Sądu Najwyższego;
  • ? – spór w doktrynie.

Własne, ręczne notatki na marginesach zmuszają mózg do syntezy materiału, analizując jednocześnie, czy dany fragment to definicja, orzecznictwo czy teoria.

Kolejną metodą, którą warto wprowadzić w trakcie uczenia się z podręcznika akademickiego jest sporządzanie schematów, tabel porównawczych czy diagramów, które łączą tekst z reprezentacją wizualną. Musisz bowiem wiedzieć, że prawo jest systemem relacji pomiędzy instytucjami, trybami, terminami, skutkami prawnymi, dlatego wizualne, jasne, czytelne porównania mają ogromną wartość w perspektywie efektywnej nauki, oddając owe zależności. Łączenie informacji werbalnej z wizualną angażuje dwa niezależne kanały przetwarzania informacji, co ułatwia zapamiętywanie i, co równie ważne w przypadku nauki prawa, szybkie przypomnienie sobie różnic między instytucjami podczas egzaminu, kiedy liczy się czas.

Warto nadmienić, że jest to metoda niezwykle przydatna dla tzw. „wzrokowców”, którzy łatwiej i szybciej przyswajają treści, które są „narysowane” niż „napisane”.

Podręcznki akademickie

pełna oferta podręczników od Wolters Kluwer

Technika nr 3 – tłumaczenie materiału własnymi słowami, jakby uczyło się kogoś innego

Język prawniczy bywa bardzo zawiły, a autorzy podręczników akademickich nie ułatwiają sprawy, bowiem posługują się specjalistyczną terminologią, która potrafi przytłoczyć. Dlatego świetnym sposobem na sprawdzenie, czy naprawdę rozumiesz to, co właśnie przeczytałeś jest próba wytłumaczenia danej kwestii (na głos lub pisemnie) tak, jakbyś tłumaczył to osobie, która nie zna prawa.

Jak to najlepiej zrobić? Po zakończeniu podrozdziału zamknij książkę i spróbuj wytłumaczyć to zagadnienie wyobrażonej osobie, która nie studiuje prawa (np. babci lub koledze z politechniki) – bez prawniczego żargonu, skomplikowanych słów, bez cytowania definicji z pamięci, po prostu swoimi słowami. Na przykład różnica między zadatkiem a zaliczką. Jeśli w trakcie tłumaczenia zaczniesz się zacinać, używać skomplikowanych słów lub zgubisz wątek, to jasny sygnał, że musisz wrócić do podręcznika.

Ta metoda, czasem nazywana techniką Feynmana, działa, ponieważ zmusza do przetworzenia informacji na własny język, a nie tylko do jej powtórzenia. W kontekście nauki prawa, gdzie precyzja pojęciowa miesza się z ryzykiem mechanicznego zapamiętywania definicji bez ich rozumienia, jest to jeden z najskuteczniejszych testów na to, czy dany fragment materiału został naprawdę przyswojony.

Warto w tym miejscu jednak podkreślić, że metoda ta bywa postrzegana jako „ryzykowna”. Wynika to z faktu, że na kolokwium czy egzaminie oczekiwana jest od studenta duża precyzja wypowiedzi, ponieważ w prawie każde słowo (a nawet przecinek) może mieć znaczenie i może prowadzić do wypaczenia wypowiedzi. Ponadto technika ta opiera się na założeniu, że student dobrze zrozumiał to, co przeczytał. Zatem podsumowując, punktem wyjścia tej metody jest perfekcyjna znajomość przepisów prawa, a w dalszej kolejności umiejętność przełożenia tego na „własne słowa”.

Technika nr 4 – nie unikaj kazusów

Egzaminy prawnicze oraz późniejsza praktyka zawodowa opierają się na rozwiązywaniu konkretnych problemów z życia wziętych, czyli kazusów. Dlatego kiedy czytasz w podręczniku suchą teorię, od razu spróbuj ułożyć do tego krótką historię.

Przykład: czytasz teorię o tzw. solidarności dłużników. Wyobraź więc sobie sytuację: Jan i Piotr biorą razem kredyt. Jan przestaje spłacać. Czego bank może żądać od Piotra?

Tworzenie takich mini-kazusów do każdego nowo poznanego mechanizmu prawnego sprawia, że wiedza staje się zakotwiczona w realiach.

Dodatkowo podręczniki akademickie nierzadko same podają przykłady, więc nigdy ich nie omijaj! Przeanalizuj je dokładnie, bo to one pokazują, jak „suche” prawo działa w praktyce. Pomocna w tym przypadku jest metoda znana w edukacji prawniczej jako analiza problemowa. Oznacza to, że przy każdym kazusie czy przykładzie warto wyodrębnić cztery elementy: stan faktyczny, sformułowany problem prawny, normę lub przesłanki, które sąd czy autor podręcznika zastosował oraz wnioskowanie prowadzące do rozstrzygnięcia. Zapisanie tego w kilku zdaniach własnymi słowami, zamiast podkreślania fragmentów tekstu, wymusza zrozumienie logiki rozumowania prawniczego, a nie tylko zapamiętanie konkluzji.

Niniejsza metoda ma jeszcze jedną, dodatkową zaletę. Otóż uczy myślenia, które przyda się na egzaminie i w przyszłej pracy zawodowej, gdzie rzadko chodzi o przytoczenie definicji, a częściej o zastosowanie normy do konkretnego stanu faktycznego.

Technika nr 5 – rozłożone powtarzanie w czasie

W tym miejscu należy podkreślić, że nawet najlepiej stworzony podręcznik i własne notatki, nie pokonają tzw. „krzywej zapominania”, opisanej już pod koniec XIX wieku, która pokazuje, że większość informacji ulega zatarciu w ciągu kilku dni od pierwszego kontaktu z materiałem.

Kluczem do sukcesu jest zatem inteligentne powtarzanie. Jak to zrobić? Otwórz szczegółowy spis treści i traktuj każdy punkt w spisie jako pytanie egzaminacyjne. Spróbuj odpowiedzieć na nie z pamięci. Jeśli dasz sobie radę – idź dalej. Jeśli masz pustkę w głowie – zajrzyj tylko do tego konkretnego fragmentu w książce. Co istotne, rób takie „testy” w interwałach czasowych, czyli np. dzień po zapoznaniu się z materiałem, trzy dni później, po tygodniu i po miesiącu. W ten sposób zmuszasz mózg do aktywnego wydobywania informacji, co buduje najsilniejsze ślady pamięciowe.

W praktyce oznacza to więc planowanie nauki semestralnie, a nie tygodniowo przed kolokwium czy egzaminem. Warto też wracać do wcześniejszych partii materiału przy okazji nauki nowych zagadnień. Przykładowo, prawo zobowiązań łatwiej zrozumieć, wracając do części ogólnej prawa cywilnego, zamiast traktować rozdziały jako osobne, zamknięte bloki wiedzy.

Techniki nauki prawa

Słowem podsumowania…

Praca z podręcznikiem prawniczym to rzemiosło. Wymaga dyscypliny, ołówka w ręku i otwartego umysłu na naukę. Zamiast biernie przesuwać wzrokiem po linijkach tekstu, zadawaj pytania, kwestionuj spory w doktrynie i przekładaj skomplikowane zdania na proste przykłady. Odpowiednio dobrana, rzetelna literatura, którą znajdziesz w naszej internetowej księgarni Profinfo.pl w połączeniu z aktywnymi technikami nauki, to Twój najlepszy sprzymierzeniec w drodze do prawniczej kariery.

FAQ

Czy warto inwestować w najnowsze wydania podręczników prawniczych?

Zdecydowanie tak, ponieważ prawo nieustannie się zmienia z powodu nowelizacji ustaw oraz najnowszego orzecznictwa. Zatem uczenie się z podręcznika sprzed 4 czy 5 lat, szczególnie z tak dynamicznych gałęzi jak prawo podatkowe czy prawo gospodarcze, to ryzyko przyswojenia nieaktualnej wiedzy, co na egzaminie skutkuje błędem merytorycznym, a co za tym idzie jego niezdaniem.

Lepiej uczyć się z jednego bardzo obszernego podręcznika, czy z kilku krótszych skryptów?

Podręcznik stanowi bezpieczną i merytoryczną bazę. Buduje kontekst, tłumaczy powiązania między przepisami i pokazuje stanowiska doktryny, czego brakuje w skrótowych opracowaniach. Skrypty są świetnym narzędziem na sam koniec nauki, do szybkich powtórek przed samym egzaminem. Opieranie jednak całej wiedzy wyłącznie na nich prowadzi do powierzchownego zrozumienia tematu.

Czy do zdania egzaminu wystarczy tylko opanowanie podręcznika i notatek?

Niestety sama teoria to często za mało. Na uczelniach wyższych coraz częściej weryfikuje się umiejętność aplikacji prawa. Opanowanie podręcznika powinno być zawsze uzupełnione pracą z tekstami ustaw oraz rozwiązywaniem kazusów i testów. Teoria daje fundament, ale to praktyka na konkretnych problemach prawnych uczy prawniczego myślenia.

Czy opisane techniki sprawdzają się tylko przy nauce z podręczników, czy też przy powtórkach z wykładów i notatek własnych?

Mechanizmy stojące za tymi metodami, jak testowanie wiedzy, rozkładanie powtórek w czasie, przetwarzanie informacji własnymi słowami, nie są związane z konkretnym formatem materiału. Działają równie dobrze przy notatkach z wykładu, nagraniach czy materiałach od prowadzącego, choć podręcznik akademicki, ze względu na swoją strukturę i gotowe przykłady, ułatwia ich zastosowanie.

Czy istnieją narzędzia lub aplikacje, które ułatwiają wdrożenie tych technik bez konieczności ręcznego planowania powtórek?

Istnieją, choć nie są one niezbędne. Aplikacje do fiszek z algorytmem powtórek rozłożonych w czasie automatycznie wyznaczają, kiedy wrócić do danego zagadnienia, co odciąża od ręcznego planowania harmonogramu. Dla wielu studentów prawa wystarczający bywa jednak zwykły kalendarz i konsekwencja w wyznaczaniu dni powtórkowych.

Redaktor specjalizujący się w tematyce prawa cywilnego. Wiedzę zdobywał w trakcie studiów oraz pracując w wydawnictwie Wolters Kluwer.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *