Żywychupadanie
Żywychupadanie
Opis publikacji
Bogdan Frymorgen o swojej nowej książce mówi, że to prozemat. W tym sprytnym neologizmie ukrywa się wiele znaczeń – autor z pewnością miał na myśli połączenie prozy z czymś poetyckim. I rzeczywiście, metaforyka i rytm tej opowieści są – jak zresztą zwykle u Frymorgena – rodem z okolic Niewyrażalnego. Powierzchnia syntetycznej, po marquezowsku zwięzłej narracji wytryska czasem gejzerem przenośni wyrzucającej wyobraźnię poza horyzont zdarzeń. Ale prozemat to może być także rodzaj automatu prozatorskiego – wrzucasz monetę, wciskasz guzik i oto autor między słowami prowadzi cię tam, dokąd zechce. W przypadku Żywychupadania – które jest wszak symetrycznym cieniem zmartwychwstania – celem tej wędrówki jest szachownica, na której rozgrywa się partia z góry przegrana przez każdego z nas. Choćbyśmy nawet, jak bohater książki, raptem odmłodnieli i przestało nas strzykać w krzyżach.
![profinfo_x_pocztex_1920x60_v1.jpg [72.13 KB]](https://www.profinfo.pl/storage/image/core_files/2026/9/15/a77c10e2135cb1b1e3fee163a4893b1a/jpg/wkprofinfo/frontend/profinfo_x_pocztex_1920x60_v1.jpg.webp)