Historie łajdackie
Historie łajdackie
Opis publikacji
Kiedy serce jest głodne zjadłoby wszystko - nowa proza Jacka Dehnela „– Ej, ale miała być zupełnie inna historia! – Każda historia ma być zupełnie inna, a potem przydarza się właśnie ta”. O co chodzi czterem mężczyznom, którzy w knajpie rozprawiają o uczciwości, i gdzie się podział kamienny blat holenderskiego stołu? Co znaczy, że miejsce żony jest przy mężu, i jak zrobić na złość wdowie po ukochanym? Kto leży w paryskiej kostnicy i kto tak naprawdę jest więźniem Kufsteinu? Jacek Dehnel, jeden z najwybitniejszych współczesnych pisarzy, zabiera czytelników w serię niezwykłych literackich podróży przez epoki i miasta: Paryż,Kraków, Kadyks, Stralsund i Warszawę. Ale siłą tej książki są przede wszystkim jej bohaterowie (a zwłaszcza bohaterki) – kiedy rzeczywistość wokół nich staje się nieznośna, sięgają po to, co zakazane i urojone. Bo, jak mówi Nieznajoma z Sekwany, kiedy serce jest głodne, zjadłoby wszystko. „Czy nawiedza was czasem myśl, że wszystko, co godne przec...
Kiedy serce jest głodne zjadłoby wszystko - nowa proza Jacka Dehnela „– Ej, ale miała być zupełnie inna historia! – Każda historia ma być zupełnie inna, a potem przydarza się właśnie ta”. O co chodzi czterem mężczyznom, którzy w knajpie rozprawiają o uczciwości, i gdzie się podział kamienny blat holenderskiego stołu? Co znaczy, że miejsce żony jest przy mężu, i jak zrobić na złość wdowie po ukochanym? Kto leży w paryskiej kostnicy i kto tak naprawdę jest więźniem Kufsteinu? Jacek Dehnel, jeden z najwybitniejszych współczesnych pisarzy, zabiera czytelników w serię niezwykłych literackich podróży przez epoki i miasta: Paryż, Kraków, Kadyks, Stralsund i Warszawę. Ale siłą tej książki są przede wszystkim jej bohaterowie (a zwłaszcza bohaterki) – kiedy rzeczywistość wokół nich staje się nieznośna, sięgają po to, co zakazane i urojone. Bo, jak mówi Nieznajoma z Sekwany, kiedy serce jest głodne, zjadłoby wszystko. „Czy nawiedza was czasem myśl, że wszystko, co godne przeczytania, zostało już napisane dawno temu? Na szczęście od czasu do czasu pojawiają się książki rozwiewające to złudzenie. Jedną z nich są „Historie łajdackie” Jacka Dehnela. Wszystkie te opowieści łączy jedno: pozostają w pamięci i pochłania się je z entuzjazmem, jaki powinna budzić literatura. A ta w wersji Dehnela oznacza, oprócz absorbujących fabuł, zmysłowe postrzeganie świata, ścisłość wizji i niedające się zapomnieć, niemal namacalne obrazy. Niepokojące, mroczne historie wystawiają na próbę czytelnika i jego przywiązanie do zasady przyczynowości i literackich konwencji. To dopiero łajdactwo”. Eliza Kącka